

Bywa tak, że nie wiadomo co zjeść na śniadanie, a bezdyskusyjne jest to że zjeść je trzeba. Problemy pierwszego świata pomyślicie, ale takie też trzeba rozwiązywać i w związku z tym przychodzę z moją kulinarną pomocą.

Używam jej dość często. Lubię ją łączyć ze słonymi produktami – najczęstszą opcją jest wysmarowany masłem, a następnie zgrillowany kawałek chałki, podany ze smażonymi szparagami, jajem poche i sosem holenderskim.